Wronki · ul. Mickiewicza 8 · strych po dawnej drukarni

Glina
nie wybacza
pośpiechu.

Warsztaty ceramiczne dla dorosłych, którzy chcą zrobić coś rękami — nie dla Instagrama, tylko dla siebie. Prowadzi Hania Zimmer, artystka ceramiczka po ASP i stażu w Japonii.

Cztery osoby na warsztacie. Cztery godziny. Telefon zostawiasz przy wejściu.

Hania Zimmer, artystka ceramiczka, założycielka pracowni Glina i Koło
Fot. Marta Kulas, pracownia w sierpniu 2024

Hania skończyła ASP w Poznaniu w 2012 roku. Przez sześć lat pracowała jako asystentka na wydziale ceramiki, studiowała formę, badała materiał — ale nie to ją ukształtowało. Ukształtował ją rok w Japonii.

W 2015 wyjechała do Seto, w prefekturze Aichi — jednego z siedmiu wielkich centrów ceramiki japońskiej. Pracowała w pracowni mistrza Kenji Takahashi, ucząc się tradycyjnego wypału raku. Japonia to nie była estetyczna przygoda — to był przewrót. Japończycy traktują ceramikę jak medytację: materiał ma swój czas, swoją wolę, swojej logiki nie można pominąć. Można albo iść z nią, albo zaczynać od nowa.

Wróciła do Wronek w 2016 — nie do Poznania, bo w Wronkach jest strych po dawnej drukarni jej dziadka, który stał pusty od lat. Przez dwa lata adaptowała go razem z ojcem. W 2018 otworzyła pracownię z czterema kołami garncarskimi i jednym piecem. Dziś prowadzi dwa tryby pracy: tworzy własne prace (sprzedawane w galeriach w Poznaniu i Krakowie) i prowadzi warsztaty. Oba traktuje poważnie. Na jedno i drugie jest osobny czas.

Warsztaty prowadzi dla maksymalnie czterech osób. Nie ma wyjątków. Nie dlatego, że nie chce zarobić więcej — dlatego, że ma realny czas dla każdego uczestnika. Sześćdziesiąt minut indywidualnej uwagi na warsztat. Tyle potrafi zagwarantować.

„Glina nie wybacza pośpiechu. Dlatego ludzie, którzy tu przychodzą, zostawiają telefony przy drzwiach."

— Hania Zimmer
Zobacz terminy warsztatów

Cztery miejsca. Jedno koło. Jeden piec. Hania obok — nie nad Tobą.

  1. 10:00–14:00

    Ciężar i równowaga: warsztat miski otwartej

    Miska to pierwszy i najtrudniejszy kształt. Prosta w teorii, zdradliwa w praktyce — każda niespójność ciężaru wraca do Ciebie przez koło. Pracujemy z gliną szamotową, która jest cierpliwa. Ty musisz być cierpliwa tak samo. Wychodzisz z jedną miską. Może dwiema, jeśli glina pozwoli.

    4 miejsca · 380 zł · zadatek 100 zł

    Rezerwuj miejsce
  2. 10:00–14:00

    Kubek, który trzyma się dłoni

    Kubek to przedmiot, którego używasz codziennie. Jeśli dobrze wyczujesz proporcje — waży w dłoni tyle, ile powinien, ciepło trzyma się w nim dłużej. Warsztat skupia się na uchu — najtrudniejszym fragmencie, który decyduje o wszystkim. Wychodzisz z dwoma kubkami. Jednego zostawiasz do testowania przy herbacie u Hani.

    4 miejsca · 380 zł · zadatek 100 zł

    Rezerwuj miejsce
  3. 10:00–14:00

    Wazon jako rzeźba: forma i przestrzeń

    Wazon to obiekt, który istnieje w przestrzeni — nie tylko jako pojemnik, ale jako forma sama w sobie. Pracujemy nad proporcją szyi do brzuśca, nad tym, jak wazon stoi, jak rzuca cień. To warsztat dla tych, którym miska i kubek już nie wystarczają. Polecany uczestnikom, którzy mieli wcześniej kontakt z gliną.

    4 miejsca · 420 zł · zadatek 120 zł

    Rezerwuj miejsce

Warsztat prywatny dla 2 osób — prezent, urodziny, para. Zapytaj o indywidualny termin: hania@glinaikolo.pl

Strych po dawnej drukarni. Cztery koła garncarskie. Jeden piec. Dużo herbaty.

Zabrudzone dłonie nad kołem garncarskim, glina na palcach
„Tak wyglądam w piątek po całym dniu. Nie fotografuję tego zazwyczaj."
Półka z naczyniami suszącymi się w pracowni, cień okna na ścianie
„To, co schnie teraz, będzie gotowe za trzy tygodnie. Nie przyspieszamy — glina nie da."
Okno pracowni, poranne światło, cień ramy na ścianie
„Pracujemy w oknie wschodnim. W zimie trzeba wcześnie — światło kończy się po 14."
Filiżanka herbaty i stosik książek o ceramice i japonskiej sztuce
„Na przerwach pijemy herbatę z naczyń, które zrobiłam. Po warsztacie zabierasz swoje."

Nie ma recepcjonistki. Piszę i odpisuję sama, zwykle tego samego dnia.